Zacznij od kalendarza, nie od przepisów
Plan posiłków najczęściej rozpada się nie dlatego, że przepisy są złe, tylko dlatego, że w środę nikt nie ma godziny na gotowanie. Dlatego najpierw spójrz na tydzień: w które dni wracacie późno, kiedy są zajęcia dzieci, kiedy ktoś je poza domem. Na takie dni zaplanuj coś szybkiego albo resztki z poprzedniego dnia.
- Długie gotowanie zostaw na weekend albo na najspokojniejszy dzień.
- Na pracowity dzień zaplanuj danie na 20 minut albo podwójną porcję dzień wcześniej.
- Zostaw jeden dzień „wolny”: resztki, kanapki, coś z zamrażarki.
Szkielet tygodnia
Zamiast wymyślać siedem obiadów od zera, ustal stały szkielet i zmieniaj tylko szczegóły. Na przykład: poniedziałek zupa, wtorek makaron, środa coś z kurczakiem, czwartek kasza albo ryż z warzywami, piątek ryba albo coś bezmięsnego, sobota coś na specjalne życzenie dzieci, niedziela obiad rodzinny.
Szkielet sprawia, że planowanie zajmuje kilka minut, a dzieci wiedzą, czego się spodziewać. Po kilku tygodniach masz listę sprawdzonych dań na każdy dzień i plan układa się prawie sam.
Śniadaniówki i drugie śniadania
W rodzinie z dziećmi w wieku szkolnym śniadaniówka to osobny posiłek, który też warto zaplanować. Wieczorem łatwiej przygotować kanapki, gdy wiadomo, co mają w środku, a składniki są kupione. Wystarczy kilka zestawów na zmianę: kanapka z serem i jabłko, wrap z kurczakiem i marchewka, naleśnik z serem i banan.
Lista zakupów z planu
Najwięcej oszczędza się wtedy, gdy lista zakupów powstaje z planu posiłków, a nie z pamięci. Przejdź przez dania na tydzień, wypisz składniki, zsumuj te same produkty i odznacz to, co już jest w domu. Taka lista jest krótsza, niż się wydaje, i chroni przed kupowaniem rzeczy, które się zmarnują.
- Sumuj te same produkty: makaron do dwóch dań to jedna pozycja.
- Sprawdź lodówkę i szafkę przed wyjściem, nie w sklepie.
- Dopisuj na bieżąco to, co się kończy, żeby lista była gotowa przed zakupami.
Rodzina wie, co jemy
Plan, który zna tylko jedna osoba, nie odciąża nikogo. Gdy plan widzą wszyscy, każdy może zacząć gotowanie, wyjąć mięso z zamrażarki albo kupić brakujący składnik po drodze. Dobrze też ustalić, kto gotuje w które dni, żeby nie było to zawsze na jednej głowie.
Dzieciom warto dać wpływ: każde wybiera jeden obiad w tygodniu. Łatwiej wtedy o zgodę przy stole w pozostałe dni.
Gdy plan się nie uda
Plan posiłków to plan, a nie umowa. Jeśli we wtorek nie było siły na gotowanie, przesuń danie na czwartek, a na wtorek wpisz zapasowe szybkie jedzenie. Po kilku tygodniach widać, co się sprawdza, a co zawsze wypada. Pusty tydzień najłatwiej zacząć od skopiowania poprzedniego i zmiany kilku dań.
Pytania
Jak często robić plan posiłków?
Najczęściej sprawdza się raz w tygodniu, przed większymi zakupami. Plan na dłużej trudniej utrzymać, bo zmieniają się terminy i ochota.
Czy plan posiłków pomaga oszczędzać?
Zwykle tak, bo lista zakupów powstaje z konkretnych dań i mniej jedzenia się marnuje. Ile, zależy od rodziny i od tego, jak dziś robicie zakupy.